Dowcipy...
Maria Skłodowska-Curie (1867-1934) była bardzo skromną, pracowitą i porządną kobietą. Podczas spotkania z drugim prezydentem Polski Stanisławem Wojciechowskim, Prezydent zapytał:
“Czy pamięta Pani jasiek, który mi pożyczyła na drogę, gdy jechałem z Paryża do Warszawy?”
“Pamiętam nawet, że pan mi go zapomniał zwrócić.” – odpowiedziała uczona.
Dodany: 2009.12.03 / 20:51:23 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Sir Isaac Newton (1642-1727) otrzymał tytuł Lorda za zasługi dla nauki. Przez 26 lat nudził się na posiedzeniach Izby Lordów. Tylko raz poprosił o głos, co wywołało sensację wśród obecnych.
“Panowie” – zwrócił się do zebranych – “Jeśli nie będą panowie mieć nic przeciwko temu, to prosiłbym o zamknięcie okna. Bardzo wieje i boję się, że się przeziębię.”
Po czym z godnością zajął swoje miejsce.
Dodany: 2009.12.03 / 20:48:59 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Lekarze zabronili Albertowi Einsteinowi (1879-1955) palenia, ale uczony nie potrafił się wyrzec tego nałogu.
“Która to z kolei dziś fajka?” – pyta stroskana żona.
“Pierwsza.”
“Jak to pierwsza? Przecież przed chwilą widziałam…”
“No, wiec druga.”
“Wykluczone. Co najmniej czwarta.” – nie daje za wygraną żona.
“Ależ moja droga.” – śmieje się Einstein.” – Przecież mi nie wmówisz, że jesteś w
matematyce mocniejsza ode mnie.”
Dodany: 2009.12.03 / 20:46:09 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Albert Einstein (1879-1955) przyjaźnił się ze słynnym pianistą, Arturem Schnablem, który mu nieraz akompaniował do gry na skrzypcach. Pewnego razu wykonywali razem jakąś trudną sonatę Mozarta. Einstein miejscami fałszował, na co Schnabel kilkakrotnie zwracał mu uwagę. W końcu stracił
cierpliwość.
“Ależ nie tak, Albercie!” – zawołał waląc pięścią w klawisze. – “To idzie tak – raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy. Na miłość boską, czy ty nie potrafisz liczyć?”
Dodany: 2009.12.03 / 20:45:36 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Charles Darwin (1809-1882) został kiedyś zaproszony na obiad. Przy stole jego sąsiadką była piękna młoda dama.
“Panie Darwin“ – zwróciła się do niego dama – “Twierdzi pan, że człowiek pochodzi od małpy. Czy mnie również to dotyczy?”
“Oczywiście.” – odpowiedział uczony – “Lecz pani nie pochodzi od zwykłej małpy, ale od czarującej.”
Dodany: 2009.12.03 / 20:44:18 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Aktorka, zbierająca komplementy za świetnie zagraną rolę w "Orlątku", mówi kokieteryjnie:
- Tę rolę powinna grać kobieta młoda i ładna.
Na to wielbiciel jej talentu:
- Udowodniła pani, że niekoniecznie.
Dodany: 2009.12.03 / 20:39:54 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
W restauracji ONZ jeden z delegatów opowiada dowcip o ludożercach: "Kocioł w którym gotowano misjonarza zostaje zdjęty z ognia. Misjonarz łudzi się, że modlitwa go uratowała, ale to tylko kucharz chce poznać jego nazwisko, aby umieścić je w menu." Nagle konsternacja, dyplomaci orientują się, że w ich towarzystwie jest Murzyn.
Ten jednak staje na wysokości zadania. Kiedy kelner wręcza menu, ciemnoskóry dyplomata długo je studiuje, po czym mówi:
- Mały wybór.
- Są wszystkie mięsa i dziesięć rodzajów ryb - oponuje kelner.
- Za mały wybór... Proszę mi podać spis delegatów na sesję.
Dodany: 2009.12.03 / 20:39:43 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Młody parlamentarzysta mówi do osiemdziesięcioletniego Churchilla:
- Mam nadzieję, że długo będziemy się spotykać w Parlamencie.
- Być może mój drogi, być może - odpowiada Churchill, - wyglądasz na całkiem zdrowego człowieka.
Dodany: 2009.12.03 / 20:39:35 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
Historia podobno faktycznie zdarzyła się w Denver.
Rejs United Airlines z kompletem pasażerów został odwołany z przyczyn technicznych. Wszystkie bilety były przebukowywane na następne wolne rejsy. UA miały w tym porcie tylko jedno własne stanowisko odpraw, obsługiwane przez młodą, rezolutną urzędniczkę, która robiła co mogła, by uniknąć awantur ze wściekłymi w takich sytuacjach pasażerami. Ustawiła się długa kolejka i panienka mozolnie zmieniała terminy odlotów.
Nagle do jej stanowiska podszedł bez kolejki niesympatyczny grubas, którego tusza raczej sugerowałaby odprawienie go jako cargo, a nie pasażera, rzucił swoim biletem o pulpit i mówi:
- Muszę mieć bilet na najbliższy rejs i koniecznie w pierwszej klasie!
Na co agentka:
- Najmocniej pana przepraszam, staramy się jak możemy i będę szczęśliwa spełniając pańskie życzenia. Jednak bardzo proszę o zajęcie miejsca w kolejce, muszę obsłużyć najpierw tych z państwa, którzy przyszli pierwsi.
Grubas, niezadowolony z jej reakcji, wykrzyknął głośno tak, aby słyszały to wszystkie osoby z kolejki:
- Czy pani nie wie kim ja jestem???!!!
Urzędniczka, bez chwili wahania, sięgnęła po mikrofon i oznajmiła przez megafony:
- Uwaga! Bardzo prosimy szanownych państwa o wysłuchanie komunikatu. Przy stanowisku United Airlines znajduje się pasażer, który ma problemy z ustaleniem swojej tożsamości. Gdyby ktoś był w stanie mu pomoc, prosimy o podejście do naszego stanowiska. Dziękuję.
Wśród pasażerów oczekujących w kolejce wybuchły salwy gromkiego śmiechu. Grubas, toczący prawie pianę z pyska, wycedził przez zęby:
- Fuck you...
Na co agentka:
- Przykro mi. W tej sprawie również musi pan zaczekać na swoją kolej.
Dodany: 2009.12.03 / 20:39:26 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
W Londynie w czasie II wojny światowej na jednym z domów umieszczono napis:
"Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych. Teraz bardziej niebezpiecznie jest przejść przez ulicę, niż skoczyć ze spadochronem."
Pod spodem ktoś dopisał:
"Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy".
Dodany: 2009.12.03 / 20:39:16 Autor: kawaly Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]
