Dowcipy...

- Mamo! Mamo! - krzyczy Jasio na podwórku.
Matka wychyla się z okna:
- Czego?!
- Bo Tomek nie wierzy, że masz zeza....

Dodany:  2009.12.11 / 19:49:17  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jaś do nieprzytomności zakochany jest w Małgosi:
- Małgosiu, co powinienem ci dać żeby móc cię pocałować? - pyta.
- Narkozę...

Dodany:  2009.12.11 / 19:48:59  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jaś wpada do autobusu i potrąca staruszkę. Po chwili milczenia starsza pani zwraca się do młodzieńca:
- Powiedz wreszcie to magiczne słowo, młody człowieku.
Chłopiec przez chwilę się zastanawia, po czym mówi:
- Abrakadabra?

Dodany:  2009.12.11 / 19:48:43  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jasio mówi do mamy:
- To jajko jest nieświeże!
- Jedz, jedz syneczku!
Po chwili:
- Czy dzióbek też mam zjeść?

Dodany:  2009.12.11 / 19:47:48  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Babcia krzyczy do Jasia:
- Jasiu, co ty tam robisz na strychu?!
- A walę konia, babciu - odpowiada Jasiu.
Na to babcia:
- Wal go mocniej. Pomyśleć, gdzie to bydle wlazło!

Dodany:  2009.12.11 / 19:47:23  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pani w szkole pyta dzieci:
- Ile człowiek ma płuc?
- Dwa! – zgłasza się Jaś.
- Doskonale Jasiu. A skąd ty to wiesz?
- Bo widziałem, jak się moja siostra kąpała.

Dodany:  2009.12.11 / 19:47:06  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pani pyta Jasia:
- Dlaczego nie uczysz się polskiego?
- Uczę się, proszę pani.
- To skąd u ciebie tyle błędów ortograficznych?
- Bo ja się uczę na błędach!

Dodany:  2009.12.11 / 19:46:49  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Nauczyciel do Jasia:
- Za karę napiszesz: "Będę sam odrabiał lekcje", a mama podpisze to 100 razy.

Dodany:  2009.12.11 / 19:46:36  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przed lekcją pani mówi, że przyjedzie grupa Chińczyków.
I mówi także do Jasia, aby tam siadł z tyłu i nie zadawał głupich pytań.
Zaczęła się lekcja. Dzieci się pytają jak się żyje w Chinach...itp.
Nagle pewien Chińczyk podchodzi do Jasia i pyta go:
Dlaczego nie zadajesz żadnych pytań?
Bo jak zadam jakieś, to pan się zdenerwuje.
Nie, na pewno nie, no dobra wal.
Z ilu jest pan jajek?
No.... z czterech.
Wiedziałem, bo z dwóch to nie byłby pan taki żółty....

Dodany:  2009.12.11 / 19:45:42  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. Jasio powiedział, że zna "razy".
- Nie ma takiej waluty Jasiu - upiera się pani.
- Jest bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji, to ojciec ją zapytał:
- Ile dała za ten sweterek? - a ona powiedziała, że: " Dwa razy"

Dodany:  2009.12.11 / 19:45:12  Autor:  kawaly  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 |